Dosłownie przed chwilą w sieci ukazał się nowy numer od Malika Montany i Young Leosi pt. Freak. Oczywiście jak to w przypadku tej dwójki, to nie jest numer do słuchania w ciszy. To kawałek, który ma grać głośno, najlepiej tam, gdzie parkiet nie odpoczywa.
Malik Montana od lat porusza się w swojej estetyce, czyli luksus, pewność siebie i bezpośredni przekaz. W utworze Freak dorzuca do tego jeszcze bardziej klubowy vibe i tekst, który nie zostawia miejsca na niedomówienia. Refren wpada w ucho natychmiast i działa jak gotowy hook pod TikToka i Instagrama czy klubowy set. Spokojnie można się spodziewać wysypu rolek z tym numerem w tle.
To nie jest storytelling ani introspekcja, tu chodzi tylko o energię, rytm i klimat nocnego życia. Malik jak to Malik, w jego nawijce są drogie zegarki, szybkie auta i styl, który balansuje między „gangsterem i gentlemanem”.
Young Leosia dorzuca luz, Frnkie pilnuje parkietu
Wejście Young Leosi to dokładnie to, czego można się było spodziewać, czyli luz, pewność siebie i bardzo wyraźna kontrola nad własnym wizerunkiem. Jej zwrotka jest bardziej playful, z dużą dawką ironii i typowego dla niej podejścia do tematu relacji i statusu. Leosia dorzuca też sporo odniesień do lifestyle’u, czyli marki, zakupy, vibe „main character energy”. To kontrastuje trochę z Malikiem, ale jednocześnie dobrze się uzupełnia.
Frnkie postawił na ciężki, klubowy bit z prostym, ale skutecznym groove’em. Bas robi robotę, tempo jest idealne pod parkiet, a całość brzmi nowocześnie i bardzo „międzynarodowo”. Nie ma tu przesadnych kombinacji, wszystko jest podporządkowane temu, żeby numer działał w praktyce, a nie tylko na słuchawkach. Premiera kawałka przyszła razem z klipem. Więcej w kategorii Polski rap.

