Donguralesko ponownie przypomina, dlaczego od ponad dwóch dekad utrzymuje się w czołówce polskiego rapu. Najnowszy singiel Wszystko co mam to hip-hop, nagrany z udziałem DJ Soiny i wyprodukowany przez Chrisa Carsona, to wyraźny sygnał przed nadchodzącym albumem Stromo.
Nowy utwór Gurala nie zostawia miejsca na interpretacje. Hip-hop to dla niego nie dodatek, tylko baza wszystkiego. Refren oparty na powtarzanym haśle „wszystko co mam to hip-hop” działa jak kotwica całego utworu, podkreślając jego konsekwencję. Nie ma tu nostalgicznego rozliczania się z przeszłością. Zamiast tego dostajemy pewność siebie, doświadczenie i styl, który przez lata został dopracowany do charakterystycznej, rozpoznawalnej formy.
Za produkcję odpowiada Chris Carson i to słychać od razu. Gural płynie po tym podkładzie swobodnie, jak zawsze bawi się frazą i akcentem. Znów prezentuje swój wysoki warsztat, który wynika z lat praktyki, a nie chwilowej formy.
W warstwie tekstowej nie brakuje odniesień do lokalności. Charakterystyczny poznański slang, specyficzne konstrukcje językowe i energia „z bloków” nadają numerowi autentyczności. To jeden z tych kawałków, gdzie region nie jest tylko tłem, jest częścią DNA całego przekazu.
Hip-hopowy chuligan z doświadczeniem
W dalszej części numeru DGE określa się jako „hip-hop chuligan”, ale w jego wydaniu nie chodzi o pozę. To raczej podkreślenie niezależności i podejścia do muzyki, które nie zmienia się pod presją rynku. Pojawiają się też linijki o „milionach słów w puli” i graniu „dla ulic”, nie jako slogan, tylko naturalna konsekwencja drogi, którą artysta idzie od lat.
Nowy singiel to już trzeci przystanek przed premierą albumu Stromo. Z zapowiedzi wynika, że projekt ma być kolejną solidną porcją rzemieślniczego rapu, bez udawania, bez kalkulacji. Jeśli Wszystko co mam to hip-hop jest reprezentatywną próbką, można spodziewać się materiału mocno osadzonego w klasycznym podejściu, ale podanego z aktualną energią. Zobacz więcej w kategorii Rap polski.



