Mata publikuje klip do Echo

Mata gra na gitarze i emocjach w „Echo”

Fot. kadr z teledysku Mata - Echo

Choć do historycznych koncertów Maty na PGE Narodowym (15 i 16 maja) zostało już tylko kilkanaście dni, raper zamiast zamknąć się w sali prób, serwuje nam singiel, który ocieka klimatem pop-rapowej ballady. Echo to numer, który wjedzie na playlisty wszystkich zakochanych nastolatków szybciej niż kebab po imprezie. Sprawdzamy, o co chodzi w tym filmowym obrazku!

Teledysk do Echo otwiera scena, która przyprawia o gęsią skórkę jego fanów. Mata siedzi na samym środku murawy PGE Narodowego. Cisza, pusty stadion i on z gitarą akustyczną w rękach. To jasny sygnał: „Warszawa jest moja, ale pod tym całym blichtrem wciąż jestem po prostu Michałem”. To genialne zagranie PR-owe przed nadchodzącym dwudniowym świętem jego fanów w stolicy.

Leśna pogoń i „ta jedyna”

Klimat szybko zmienia się z monumentalnego na intymny. Przenosimy się do lasu, gdzie Mata, niczym współczesny bard, kroczy z gitarą między drzewami. Wtedy pojawia się Ona. Tajemnicza, zwiewna, wołająca go z oddali.

Zaczyna się pogoń, która ma w sobie coś z onirycznego snu. Dziewczyna ucieka przez zarośla w samej bieliźnie i lekkiej koszuli. Obrazek jest estetyczny, nieco prowokujący, ale przede wszystkim bardzo „tumblrowy” i romantyczny. To klasyczna metafora gonitwy za uczuciem, które zawsze wydaje się być o krok przed nami.

Randka, o której marzy Twój TikTok

Kiedy emocje opadają, lądujemy na polanie pod samotnym drzewem. Scena, w której Mata gra dziewczynie na gitarze, a ona posyła mu ten jeden, jedyny uśmiech, to czysty „vibe check”. Jest sielankowo, jest prosto i co najważniejsze w pop-rapie jest szczerze.

Finałowa podróż łodzią po tafli wody to już absolutny odlot w stronę romantyzmu. Czy to jezioro, czy rzeka, nieistotne. Liczy się spokój, który kontrastuje z głośnym życiem gwiazdy.

Na końcu powrót na PGE Narodowy. Mata stoi na scenie, patrzy na puste trybuny, ale tym razem nie jest już sam. Wśród tysięcy krzesełek dostrzega ją, uśmiechniętą, obecną, wspierającą. To piękny hołd dla fanów i tej jednej osoby, która sprawia, że nawet stadionowa presja staje się znośna.

Utwór Echo jest radiowy, wpada w ucho od pierwszego odsłuchu i idealnie buduje napięcie przed majowymi koncertami. Więcej w kategorii Polski rap.

Mata – Echo
Kronikarz
Kronikarz

Redakcyjny głos Rapcity.pl odpowiedzialny za materiały prasowe, zapowiedzi koncertów i najważniejsze ogłoszenia ze sceny. Dba o to, żeby czytelnicy byli zawsze na bieżąco z tym, co nadchodzi, od premier po eventy. Konkret, informacje i zero zbędnych dodatków.

Artykuły: 91