Rapcity.pl - najnowsze wiadomości ze świata hip-hopu
Fot. TMZ
Niespodziewany incydent z udziałem Ice Spice rozgrzał internet do czerwoności. Viralowe nagrania z bójki w McDonald’s w Hollywood obiegły sieć, a cała sytuacja szybko przeniosła się z poziomu plotki do realnych konsekwencji prawnych.
Do zdarzenia doszło nad ranem w jednej z restauracji McDonald’s w Los Angeles. Raperka siedziała przy stoliku ze znajomą, kiedy podeszła do niej fanka. Początkowo wyglądało to na zwykłą próbę zagadania i złapania kontaktu.
Problem w tym, że Ice Spice i jej towarzyszka nie były zainteresowane rozmową. Z relacji i nagrań wynika, że artystka próbowała zakończyć interakcję i wskazała kobiecie drzwi. To jednak tylko dolało oliwy do ognia.
Chwilę później doszło do fizycznej konfrontacji. Fanka uderzyła raperkę, a sytuacja błyskawicznie przerodziła się w chaos. Na nagraniach widać przepychanki, gonitwę między stolikami i nerwową atmosferę.
To nie był koniec. Kolejne nagrania pokazują sceny przed lokalem, krzyki, wyzwiska i kolejny atak w trakcie przechodzenia przez ulicę. W tle pojawia się też wątek telefonu, który rzekomo należał do znajomych napastniczki i miał zostać uszkodzony przez ekipę Ice Spice.
Prawnik Ice Spice: „To był nieprowokowany atak”
Sprawa szybko trafiła na poziom prawny. Głos zabrał adwokat raperki, Bradford Cohen i nie zostawił na przeciwnikach suchej nitki. Według niego był to „nieprowokowany atak” i sprawa została zgłoszona na policję (LAPD). Planowane są kroki prawne, zarówno karne, jak i cywilne. Rozważane jest także pociągnięcie do odpowiedzialności samego lokalu za brak ochrony.
Cohen zasugerował też, że całe zajście mogło być celowo nagrane pod viral, dodając z przekąsem, że „jedyną rzeczą, która naprawdę stanie się viralowa, będą zdjęcia policyjne sprawców”.
Co ciekawe, kobieta widoczna na nagraniach, znana jako Vayah, twierdzi, że sytuacja wyglądała zupełnie inaczej. Według niej chciała jedynie okazać raperce wsparcie, a konflikt wybuchł dopiero po rzekomej obrazie ze strony Ice Spice.
Jak to zwykle bywa w takich przypadkach, prawda zapewne leży gdzieś pośrodku, ale to już ustali policja i ewentualny sąd. Sama Ice Spice nie wchodziła w długie tłumaczenia. Zamiast tego wrzuciła krótki komentarz w social mediach, żartując: „To by się nie wydarzyło w Wendy’s”. Zobacz więcej w kategorii Rap zagraniczny.





