Rapcity.pl - najnowsze wiadomości ze świata hip-hopu
Fot. kadr z teledysku Vado - Enemies
Jeśli myśleliście, że Vado wyczerpał już swoje pokłady ulicznej agresji i technicznego flow, to Enemies jest brutalnym sprowadzeniem na ziemię. Harlem ponownie przemówił, a tym razem za brzmienie odpowiada absolutna legenda, czyli Ron Browz. Kiedy te dwa nazwiska spotykają się w jednym studio, wiesz, że nie będzie to kolejny numer do radia. To surowy, brudny przekaz, który smakuje jak najlepsze czasy nowojorskiego rapu.
Nowy kawałek to klasyczna narracja Vado. Jest gęsta sieć ulicznych powiązań, pokerowe zagrywki, gdzie stawki są najwyższe i ten specyficzny, chłodny klimat „miejskiej dżungli”, w której nikt nie jest twoim przyjacielem na stałe. Ron Browz dostarczył bit, który idealnie siedzi pod ciężki, niemal noir storytelling rapera. Nie ma tu miejsca na autotune’owe wygłupy, jest za to twardy rap.
Enemies to nie tylko singiel. To przystawka przed daniem głównym, którym ma być album V.A.D.O. Premiera już 31 lipca, więc zapiszcie datę, bo jeśli ten kawałek jest wyznacznikiem formy na nadchodzącym krążku, to szykuje nam się jeden z najbardziej autentycznych powrotów do klasycznego brzmienia w tym roku. Rap zagraniczny.





